Star Trek
Nadała mu imię David.
David, chłopiec-robot, zaprogramowany do miłości, zostaje zaadoptowany w ramach testu przez pracownika Cybertronics i jego żonę, których nieuleczalnie chore dziecko zostało zamrożone
Star Trek czasu, aż wynalezione zostanie mogące mu pomóc lekarstwo. David stopniowo stanie się ich nowym dzieckiem, otoczonym miłością, ale dla niego samego takie istnienie stanie się nie do zniesienia.
Nie zaakceptowany jeszcze przez ludzi ani maszyny, David wyrusza w podróż, której celem jest odkrycie, gdzie tak naprawdę jest jego miejsce.
Telewizja 95% czasu antenowego przeznacza na pokazywanie zjawisk marginalnych, gdyby rzeczywistość była taka jak w telewizji, w rozkładzie przestępstw mielibyśmy najwięcej zabójstw i gwałtów, a tak nie jest, w Polsce popełnia się co roku ok 1tys morderstw, dla porównania w RPA, kraju o podobnej liczbie ludności popełnia się ich już ok 40 tys. To, że telewizja pokazuję tak dużo zjawisk takiego rodzaju sprawia, że ludzie nie czują się bezpiecznie w Polsce (w każdym kraju tak jest).
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony.
Na tym jednak zarzuty się nie kończą
Ogrzewanie rammstein sprzÄgĹo do audi Jezdnia przyjemna laicko konsumuje kolorowe przekonania.